|
Oto krótki test*, który pomoże Ci podjąć decyzję czy warto decydować się na życie z psem. Odpowiedz tylko Tak lub Nie. Lubię codziennie, także w soboty i niedziele wstawać dość wcześnie. Po powrocie z pracy (szkoły) marzę o długim spacerze, nawet zimą, kiedy jest już całkiem ciemno i mróz przeszywa mnie niemal do kości. Kiedy oczy mi się kleją i najchętniej położyłbym się wcześniej do łóżka, zawsze lubię jeszcze wyskoczyć do pobliskiego parku przynajmniej na pół godzinki, żeby powdychać świeże powietrze. Największą radość sprawia mi systematyczność: codzienne przygotowywanie posiłku mojemu psu, mycie jego miski i nalewanie świeżej wody kilka razy dziennie naprawdę poprawia mi humor. Zapach mokrej psiej sierści, włosy w każdym kącie domu, wczepione w dywan, kanapę i mój ulubiony sweter to coś o czym marzyłem od dawna. Wreszcie poczuję, że tworzymy prawdziwą rodzinę :c). No i wreszcie codziennie będę mógł czesać czyjeś długie włosy... Zbieranie kup mojego psa to będzie moje hobby, wymyślam coraz zmyślniejsze urządzenia do zręcznego wybierania ich z wysokiej trawy. Cudownie jest móc odwiedzić gabinet weterynarza i poczuć, że ktoś naprawdę dba o czyjeś zdrowie. Im większe koszty, tym lepiej, wtedy jestem pewien, że zostałem profesjonalnie obsłużony. Kleszcze - nie ma większej przygody niż wyszukiwanie ich w grubym podszerstku. To jak poszukiwanie skarbu. O jest! Super macha odnóżami, kiedy już się go wyciągnie. A kiedy się go rozdepnie (wiem, nie wolno tego robić, ale ja to uwielbiam), to od razu widać ile krwi bezczelnie wyssał z mojego przyjaciela. Mięciutkie posłanie najlepszej jakości, miska z pięknym grawerowaniem, oczywiście najlepsza karma i przysmaki do mycia zębów. Smycz i obroża jest niemal na całe życie, więc nie warto oszczędzać. Kaganiec obowiązkowo, wygodna klatka, żeby czuł się bezpiecznie i komfortowo w samochodzie... no i cały kontener wymyślnych zabawek, bo przecież nie mogę pozwolić, żeby mój ulubieniec się nudził. Uwielbiam rozkoszować się drogimi gadżetami. Niech wszyscy widzą, że nie jestem sknerą! Nie ma lepszej rozrywki niż kąpanie psa, kiedy wytarza się w jakimś za przeproszeniem „gówienku”. Zawsze zazdrościłem sąsiadom, że od czasu do czasu ich pies sprawia im tak wielką frajdę. Człowiek czuje, że ma do czynienia naprawdę z dzikim stworzeniem, a nie jakimś wydelikaconym kanapowcem. Czasami trzeba pupilowi podetrzeć pupkę, bo może się ubrudzić w trakcie... wiecie czego. To takie urocze uczucie - jakby się miało bobaska :c). Obcinanie pazurów, codzienne czyszczenie zębów i uszu to jest to, uwielbiam dyscyplinę i higienę. Kiedy padam na pysk ze zmęczenia nie ma to jak godzinna szarpanina i bieganie z psem, to naprawdę stawia na nogi! Codziennie kwadransik nauki posłuszeństwa, który potem można wdrażać na każdym kroku. No i to zastanawianie się - powinienem psu na to pozwolić, czy może lepiej nie? Uwielbiam rozwiązywać takie zagadki. Chyba powinienem zostać detektywem. Czasami psy budzą w środku nocy, wiadomo, im też zdarza się czymś zatruć albo dostać zapalenia pęcherza. To cudowne zobaczyć jak wygląda ulica i park, kiedy wszyscy śpią. Ta cisza, ciemność, ziąb i samotność... A może nawet przeniesiemy się do domu z ogródkiem? Podobno psy świetnie się nadają do przekopywania działki. No i nareszcie będę miał z kim wybrać się na wakacje. Nie cierpię dalekich podróży, zwłaszcza samolotem. Wreszcie będę mógł poznawać najbliższe okolice i mój piękny kraj. Kiedy pomyślę, że będę miał kilkanaście lat na zwiedzenie najciekawszych zakątków, to od razu wyciągam mapy. To dopiero będzie jazda!
Jeśli na wszystkie pytania odpowiedziałeś TAK, jesteś odpowiednim kandydatem na przyjaciela psa. Jeśli choć jedna odpowiedź brzmiała NIE, lepiej kup sobie pluszaka ;c) * - jest to test z przymrużeniem oka, mający na celu jedynie przybliżenie wymagań, jakie stawia przed nami codzienne życie z psem
|